Amorki gazowe CORVEN & amorki vs ostry mróz
tomek6023- 1) Czy któs z Was używał albo miał styczność z amorkami firmy [shadow=red:e1633d2772]CORVEN[/shadow:e1633d2772]? Gwarancja 20.000 km. Mechanik mi je polecił jako dobrą alternatywę trochę jednak za drogich Kayaby czy Monroe, w bardzo przystępnej cenie (ok.90zł). Odradził za to amorki firmy DACO (podobno wadliwe i bardzo dużo reklamacji). Na allegro są jeszcze francuskie RECORDY ale o nich niewiele wiem.. Zresztą co tu mówić, na naszych szwajcarskich drogach żaden amorek długo nie pojeździ, tylko że niektóre trochę dłużej od innych;]2) Proszę znawców tematu o opinie na temat:[shadow=blue:e1633d2772]Amorki gazowe i olejowe vs zima i ostry mróz[/shadow:e1633d2772]Doszły mnie słuchy, ża podobno amorki gazowe w zimie przy większych mrozach (-20 oC) przy wjechaniu w jakąś większa dziurę puszczają całkowicie gaz.. Ale nie chce mi się wierzyć, że produkują amorki tylko na lato;) Jak to jest z tym gazem w amorkach i z jego ulatnianiem? Zdarzyło się komuś cuś takiego? Pozdrówka!
CroX- Przede wszystkim nie ma "czystych" amorków gazowych - są albo "czysto" olejowe albo olejowo-gazowe Szczerze powiem, że jeszcze nigdy nie słyszałem o tym, żeby przez zime padły amorki... możliwe że taki przypadek się zdarzył ale uważałbym to raczej za sprawe jednostkową i zdecydowanie odosobnioną a jeśli mechanik poleca Ci jakieś amorki, a masz do niego zaufanie to bierz - widocznie mają dobrą relacje ceny do jakości skoro sam mechanik Ci je poleca
onimusha- najlepsze amorki jakie kiedykolwiek miałem to olejowo-gazowe Bilsteiny80000 po naszych drogach nie zdołało ich zabićnatomiast załatwił je ponad półroczny postój i myślę że to jest największy wróg wszystkich amorów
danbar- natomiast załatwił je ponad półroczny postój i myślę że to jest największy wróg wszystkich amorówPraktycznie moge potwierdzić że postuj szybciej zużywa amorki niż nasze polskie drogi - miałem identyczna sytuacje w fiescie - po 7mies. stania pod blokiem jak nią wyjechałem z przedniego amorka w ciągu jednego dnia poszedł olej - wylał się. Co do tego zamarzania a raczej awarii gazówek w zime to chyba mit - z tym że olejaki podczas mocnych mrozów stają się sztywniejsze to się zgadzam.
nerox7- witamwspólpracuje z firmą specjalizującą sie odnową amorków olejowych. za każdym razem gdy pytam czy zakładac gazowe odradzają. na Polskich drogach gażowki szybciej sie zuzywają, aś do olejowych to zawsze jak coś stoi to guma parcieje (siemeringi) i przepuszcza i nie tylko w przypadku amorów dodam ze po 2 latach stania w aucie po przebiegu 24 tyś trzeba było wymienic wszytskie elementy gumowe włacznie z simeringami gumkami zaworowymi. pozdr
marsq87- na naszych drogach to wszystko sie szybciej zużywa natomiast Bilsteiny są w pełni rozbieralne i koszt późniejszej ich obsługi jest w sumie niewielki
ja14- moim zdaniem nie ma co oszczędzać na zawieszeniu ( w tym też na amotyzatorach ) przecież od tego też zależy nasze bezpieczeństwo